Natrafiłam niedawno na artykuł o tzw. Markethink'u. Dziś wieczorem, planując kolejny dzień, przypomniałam sobie o tym chwytliwym pojęciu i przewróciłam net do góry nogami, aby dowiedzieć się coś więcej na temat tej "nowej koncepcji".
Z przykrością stwierdzam, że nie znalazłam nic rewolucyjnego kryjącego się pod tym hasłem. Powodów może być kilka:
a. nie umiem szukać
b. jest to tylko chwyt marketingowy
c. "wynalazcy" "nowej koncepcji" chcą jak najdłużej uchronić sekret przed konkurencją.
Ad. a z góry odrzucam - mam wysoką samoocenę. Ad. c także - jeśli tak jak piszą autorzy artykułu koncepcja jest znana i bardzo rozwinięta na Zachodzie, wyskoczyłoby mi wiele publikacji w wersji co najmniej angielskiej (a nawet hiszpańskiej i rosyjskiej, które przeszukałam).
Pozostaje więc Ad. b - chwyt marketingowy. Nośna nazwa, wzbudzenie zaciekawienia, brak szczegółów w artykule - wszystko doprowadziło do tego, że jednak dotarłam do strony Agencji PR, która jako "pierwsza promuję nową ideę".
Równocześnie kończąc lekturę Calimeromarketingu odkryłam, że mnożenie nazw na określenie tych samych działań, tej samej filozofii i podobnych narzędzi, jest po prostu kolejnym narzędziem marketingowym. Co więcej, służy ono wyłącznie autorom do autopromocji. "Nazwy jedynie mamy..."
Kolejny przykład potwierdzający tezę, do której zmierzam: dziś przypomniałam sobie także artykuł, w którym pewien Pan przekonuje Internautów, że najlepszym sposobem na założenie własnej działalności jest wykonanie (w skrócie) 3 etapowego procesu:
1. zatrudnienie się u kogoś;
2. kradzież klientów;
3. zachęcenie współpracowników do wspólnego odejścia.
A moja teza brzmi: w Internecie, w dobie masowej komunikacji i łatwości w obiegu informacji, każdy może napisać wszystko i dotrzeć do wszystkich.
Postanowiłam więc POWIEDZIEĆ DOŚĆ! Owszem, nie należy ograniczać wolności słowa w Internecie, nawet jeśli są niesłuszne lub raniące. Jednak skoro tak, ja także mam prawo wyrażać siebie w ten sposób. Ten blog, będzie manifestem:
- SZCZEROŚCI i JASNOŚCI PRZEKAZU,
- OTWARTOŚCI NA DIALOG,
- ETYKI.
Szczerości i jasności przekazu - aby odbiorca miał świadomość odbieranych przesłań. Otwartości na dialog - by odbiorca nie cierpiał z powodu usuniętego komentarza do wpisu, konta itp. Etyki - by zwiększyć popularność standardów, które powinny być fundamentem każdego biznesu.
Spuszczając już dziś kurtynę, mam nadzieję, że Czytelnicy będą tutaj często zaglądać w poszukiwaniu rzetelnych informacji, sprawdzonych newsów i niezwykle ciekawych, treściwych inspiracji.
monKichote
ps. Całkiem przypadkowo odkopałam mój stary nick, jednak niezwykle trafnie wyraża moją rozpoczętą dziś walkę o wysokie standardy.
ps 2. A dlaczego kurczas zrzuca skorupkę? O tym w kolejnym wpisie.... ;)